W tradycyjnym modelu tworzenia i wykonywania muzyki niskobrzmiące instrumenty najczęściej sprowadzane były do funkcji akompaniamentu. Były niezbędne, ale i niedoceniane, co znakomicie uchwycił w słynnym monodramie „Kontrabasista” Patrick Süskind. Emancypacja takich instrumentów jak kontrabas, tuba czy klarnet basowy zaczęła się już kilkadziesiąt lat temu – ale nadal nie jest to proces zakończony. Wciąż są one instrumentami z wielkim potencjałem i nieodkrytymi możliwościami, a jednocześnie należą do najbardziej widowiskowych dla publiczności.
Dolne częstotliwości odbiera się bowiem nie tylko zmysłem słuchu, ale całym ciałem słuchającego – czego również doświadczymy podczas tej edycji festiwalu. Co ważne, niskie tony generowane są współcześnie nie tylko przez znane od wieków instrumenty, lecz także przez urządzenia elektroniczne.
Kontrabasista i artysta wizualny, dla którego instrument jest przedłużeniem ciała. W jego grze niskie częstotliwości to nie tło, lecz materia - gęsta, fizyczna, namacalna.
Podczas festiwalu poprowadzi cykl warsztatów z Grupą Warsztatową Ad Libitum, wystąpi z formacją The Art Ensemble of Brussels w niedzielnym finale i dołączy do realizacji „Low Sounds" (1978) Krzysztofa Knittla.
